14 maj 2008

GESM



GESM to nowy projekt naszego ukochanego teatru. Grupa złożona z kilkorga młodych ludzi przedstawiła w niedzielę spektakl na scenie Margines pt. "I było lepiej".

Nie będę się roztkliwiał nad fabułą, przejdę od razu do oceny.

Zacznijmy od aktorów, bo, przyznam szczerze, przede wszystkim na nich poszedłem. Spektakl tworzą, powiązane ze sobą oczywiście, dwie warstwy - ruchowo-taneczna i słowna. Ta druga jest, z małymi wyjątkami, zrealizowana źle lub fatalnie. Widać, że aktorom brak odpowiedniej techniki mówienia. Przez to są oni czasem niesłyszalni w ostatnim rzędzie niewielkiego przecież Marginesu. Błąd ten musi być koniecznie poprawiony, ponieważ widz, zamiast odbierać spektakl, szturcha sąsiada i pyta, co aktor(-ka) powiedziała. To frustrujące.

Nieco lepiej jest z uczuciami, które można wyczytać ze słów aktorów. Niektóre monologi naprawdę trafiają, choć zdarzają się kwiatki, po których miałem ochotę ryknąć śmiechem. Bo jak zareagować inaczej, jeśli ktoś, walcząc o życie, mówi kwestie tonem bez żadnego wyrazu?

Na szczęście, GESM nie tylko mówi, ale też się rusza i w ruchu właśnie pokazuje swój potencjał. Duże wrażenie robi choćby taniec z nożami tudzież z kredą. Ładne, naprawdę.

Spektakl GESM ma jednak dość istotny minus, a mianowicie scenariusz. Wstawki mówione są banalne, zwykłe, codzienne, ujęte nieciekawie i dość szablonowo. Spektakl, mam wrażenie, wiele by zyskał, gdyby zrobić go tylko tańcem. W końcu jest to, jakby nie było, teatr eksperymentalny. A tak wygląda na to, że GESM stanął w rozkroku między formą a treścią, niczego nie wyzyskując do końca.

Nie jest to jednak spektakl zły. Po prostu potencjał młodych artystów nie został dostatecznie wykorzystany. Widać, że stać ich na dużo, dużo więcej. Mimo to - polecam. Ważne wydarzenie w życiu olsztyńskiej sceny i będzie o nich jeszcze głośno.

Komunikat III

Toruń – komunikat 3. i ostatni, bo Wam za dobrze

Informacje istotne:

1. Wyjeżdżamy w poniedziałek, 26 maja 2008 roku z dworca PKP o godzinie 10:45, zbiórka kwadrans przed wyjazdem. Jedziemy na bilecie zbiorowym, więc nie trzeba kupować indywidualnie.

2. Wysiadamy na stacji Toruń Miasto i transferujemy się do Hotelu Alfa, na ul. Grudziądzką 132.

3. Gromadzimy się w okolicach Teatru im. Wilama Horzycy o 16:30, skąd udajemy się do Odnowy, gdzie o 17:30 zaczyna się „Iwanow”. Poniżej rozpiska wszystkich spektakli.

Tytuł

Miejsce

Data

Godzina

„Iwanow”

Odnowa

26.05

17:30

„Moby na uwięzi”

Teatr im. Wilama Horzycy, duża scena

26.05

21:00

„Brzydal”

Teatr im. Wilama Horzycy, mała scena

27.05

16:30

„Nafta!”

Olimpijczyk (dojazd autokarem sprzed teatru)

27.05

20:30

4. Wracamy w środę, 28 maja 2008 roku pospiesznym o 13:10. Jedziemy na bilecie zbiorowym, więc nie kupować!

5. Opiekunem wyjazdu naukowo-dydaktycznego jest prof. Bohdan Głuszczak.

6. Liczba osób, zainteresowanych kulturą teatralną na naszym kierunku to 20.

7. Zwroty i tego typu sprawy na miejscu, bo dokonaniu płatności.

8. Po spektaklach noce upojne wedle woli.

Informacje dla fanatyków:

1. Od 24 maja trwać będzie wystawa malarstwa Marcina Tomaszewskiego.

2. 27 maja o 12:00 wystawa „Plakat festiwali teatralnych XXI w.”.

3. 27 maja o 15:00 wystawa „Twarze toruńskich teatrów”.

Poza tym dostaniemy takie teczki jak rok temu i VIP-owskie identyfikatory.

Przypominam o torun2008@o2.pl oraz http://e-teatr.blogspot.com.

2 maj 2008

Kontakt 2008 - komunikt II

Toruń – komunikat II

Niniejszym zawiadamia się, że:

1. wyjazd do Torunia odbędzie się w dniach

26-28.05.2008 roku (wyjazd ok. 10 pociągiem PKP, powrót w środę rano);

2. koszt to 100 zł (może będą zwroty);

3. zobaczymy cztery sztuki: „Moby na uwięzi” (Francja), „Iwanow” (Rosja), „Brzydal” (Wielka Brytania), „Nafta” (Estonia);

4. ostateczny termin wpłat to 6.05.2008;

5. kasę zbierają:

1) na III roku – Katarzyna Strzelec;

2) na IV roku – Przemysław Figiel;

3) na V roku – Weronika Rudnik.

Przypomina się też o stronie http://e-teatr.blogspot.com oraz o moim mailu: torun2008@tlen.pl.

Liczba miejsc ograniczona!


21 kwi 2008

Stan zawieszenia

Strona nie zdechła, spoko. W piątek spotkanie z prof. Głuszczakiem i wtedy szczegóły.

Miło mi też ogłosić, że na Kontakt 2008 jadą osoby z III, IV i V roku. Reszta się nie zgłosiła.

11 kwi 2008

Kontakt 2007 - wspomnienie


Ponieważ obiecałem, że będą się tu pojawiać dodatkowe informacje oraz żeby uniknąć dłużyzn, pozwolę sobie na absolutnie subiektywny przegląd tego, co widzieliśmy na Kontakcie w zeszłym roku. Oczywiście, napiszę tylko o tym, o czym nie pozwoliła mi zapomnieć moja zaawansowana skleroza.

"Faust", Litwa
Pierwszy spektakl, który zobaczyliśmy, był dużym wyzwaniem. O ile mnie pamięć nie myli, trwał około trzech godzin. Historię "Fausta" zna każdy, więc nie będę pisał o fabule. Natomiast tym, dlaczego warto go było zobaczyć, były absolutnie genialne rozwiązania sceniczne.

Duch jako latająca lampa, klejnoty - szkło (w swej prostocie!), cyrograf - węzeł oraz absolutnie wstrząsające zakończenie pierwszej odsłony (kiedy Faust ma podpisać cyrograf) to tylko kilka z nich.

Beznadziejna była dziewczyna, grająca Małgorzatę. Trema? Także polski przekład (z początku XX wieku) zupełnie nie pasował.

"Gazeta Wyborcza" napisała, że spektakl był słaby, bo długi. A moim zdaniem, "GW" jest słaba, bo ma za duży format.


"Śmierć komiwojażera", Niemcy

Spektakl obleśny, zalatywał mało ambitnym niemieckim kinem erotycznym.

Z jednej strony - metafizyczna scenografia (podobna do tej z "Hebdy Gabler"), z drugiej - odrażająca dosłowność. Brak smaku i gustu, unikanie metafory tam, gdzie była potrzebna.

Wielka kreatywność reżysera - przedstawienie zupełnie niepodobne do dramatu, choć sam test przytaczany dosłownie.

Aktorzy - wspaniali! Po prostu.

Spektakl zajął trzecie miejsce. Pierwszego i drugiego nie widzieliśmy, ale ten zasługiwał na coś bliżej końca.


"Syn wujka Stefka", Węgry
Dyplomatycznie powiem, że była to interesująca propozycja. Nikt właściwie nie pamięta fabuły, tylko jakieś migawki. Chodziło mniej więcej o to, że rodzina ze wsi przyjeżdża do Budapesztu, do wujka Stefka, a później - w ramach rewizyty, on, wraz z synem, jadą na wieś. I tam syn ginie. Koniec.

Jednak przedstawienie to miało momenty godne przypomnienia. Przede wszystkim, rolę zegara pełniły w nim gąsiory i przesączające się z jednego do drugiego wino. Po drugie - świetne operowanie światłami (metro, winda). W końcu - pierwszy raz na żywo widziałem dom w pudełku.

Specyficzny bardzo.


Teremin, Czechy

Według mnie (i nie tylko), najlepszy spektakl, jaki widzieliśmy. Historia oparta na życiu faceta, który wynalazł instrument, na którym grało się zupełnie bez dotykania, tylko za pomocą ruchów rąk. We wszystko to wplątuje się jeszcze wywiad, Teremin zostaje agentem, potem ucieka do USA...

Trzymający w napięciu przez cały czas, bardzo efektowny, dobrze wykorzystana przestrzeń sceniczna i możliwości aktorów. Spektakl utrzymany nieco w konwencji filmowej, ale to, w tym wypadku, zaleta. Absolutnie oszałamiający.

No i główna rola - Teremina. Takiego aktorstwa chcemy!


Śmierć Dantona, Węgry
Wielka scenografia. Didaskalia. Mnóstwo śpiewów.

Nuda. Wyszliśmy po pierwszym akcie.

"- Wrócicie? - Spytała nas z nadzieją dziewczyna w szatni.
- Nie warto."
Cóż. Zaoszczędziliśmy prawie 2 godziny naszego cennego życia.

Konkurs na recenzję



Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie ogłosił konkurs na recenzję "Mistrza i Małgorzaty", którego premiera, jak pamiętamy, miała miejsce 4 kwietnia 2008 roku.

Objętość do 3000 znaków. Więcej informacji (w tym terminy) w ogłoszeniu przy planach. Tutaj będą w przyszłym tygodniu.

7 kwi 2008

Kontakt 2008



Tak, to nie żart - ta strona naprawdę istnieje. Na razie o wyjeździe na Kontakt do Torunia wiadomo tyle, że będzie. Data festiwalu to 24-30 maja 2008 roku. Pojedziemy zapewne na ok. 3 dni. W zeszłym roku fajnie było, w tym będzie podobnie.

Informacje istotne: koszt będzie oscylował w okolicach
120-150 zł (w tym dojazd i nocleg) i niewykluczone są zwroty (jak to miało miejsce w latach poprzednich). Na razie nie robimy jeszcze zbiórki, niech każdy w spokoju ducha rozważy, czy będzie zainteresowany uczestnictwem.

Informacje krytyczne: proszę, aby każdy rok specjalności wybrał osobę, która w niedługim terminie będzie zbierać pieniądze. Byłoby mi niezmiernie miło, gdyby osoby te do końca tygodnia przesłały swoje namiary na
torun2008@tlen.pl.

FAQ:
1. Czy to prawda, że robisz listę chętnych?
Nie, robieniem list i zbieraniem pieniędzy zajmą się osoby z poszczególnych lat.

2. Od kiedy można się zapisywać?
Najprawdopodobniej od przyszłego tygodnia. Wtedy też będzie wiadomo, po ile dokładnie zbieramy.


3.
Czy wiadomo, kiedy dokładnie pojedziemy?
Nie, choć najprawdopodobniej będzie to weekend plus dzień (może dwa?).


4.
Czy wiadomo, na jakie sztuki pójdziemy?
Jeszcze nie. I, znając życie, przez długi czas będzie to niewiadomą.

5.
Czy to ty ustalasz terminy i repertuar?
Nie, ja tylko organizuję zbiórkę pieniędzy.

6.
Czy warto jechać?
Tak.

7.
A dlaczego?
Bo za śmieszne pieniądze można zobaczyć świetne sztuki z całego świata (nasz teatr się chowa). A poza tym toruńskie noce są bardzo klimatyczne.